piątek, 16 kwietnia 2010

Kolekcja "Ginger & Spice"

No i tak sie zaczelo to szalenstwo, od tego magazynu, (znaczy sie historyczny), zostalam

trafiona strzala, a wlasciwie igla, no i ........Wykupilam wszystkie bodajze wzory tejze firmy, ktora juz moze nie istnieje, bo nie widze zadnych nowych. Ponizej widac dzikie roze, a dalej seria 4 pory roku, zdaje sie, ze tylko zima i lato, ale cdn. Wiekszosc tych "makatek" powstala w pracy, tak, tak, tak sie pracowalo, komputer przed nosem, sluchawka z mikrofonem i telefon, a raczki zajete wyszywaniem. Klientow zalatwialo sie szybciutko, ale profesjonalnie (chyba ze akurat trzeba bylo cos pilnie wykonczyc na obrazku, wtedy, niestety obrazek wazniejszy). To byly czasy, ale to dawno i w Nowym Yorku...



Posted by Picasa

1 komentarz:

  1. Cudne te obrazy, nie mogę uwierzyć że są wyhaftowane ;o)

    OdpowiedzUsuń